Maseczka malowana własnoręcznie – Self-painted mask

Maseczki to symbol dystansu. Nie chronią.

Od kilku dni zgodnie z zaleceniami polskiego rządu, będąc w przestrzeni publicznej trzeba nosić maseczki. Do wprowadzenia powszechnego szczepienia na koronawirusa daleka droga, więc postanowiłam przygotować się na nową modę, którą trzeba promować. Oczywiście istnieje zamieszanie z tym związane. Ludzie nadal myślą, że maseczka ochroni ich przed koronawirusem. Oczywiście, że to za mało. Tu nie chodzi o ochronę przed zarażeniem, a o promocję szeroko pojętej higieny i pamiętanie o trzymaniu dystansu, ograniczonego zaufania do wszystkich wokół. Maseczka ma nam przypominać, że istnieje niewidzialne zagrożenie, i że należy je traktować poważnie. Nie dotykać w przestrzeni publicznej łapami wszystkiego co się da, jeśli nie ma potrzeby. Nie dotykać twarzy i nie kichać na innych. O tym ma nam przypominać maseczka.

maseczka malowana własnoręcznie

Koronawirus i ręce w przestrzeni.

Niestety widzę, że ludzie dalej nie rozumieją powagi sytuacji. Dziś wyszłam do paczkomatu odebrać przesyłkę. Na placu zabaw przed moim blokiem dzieci ślizgały się beztrosko na zjeżdżalni, a wesołe nastolatki siedziały w przestrzeni gdzie jest siłownia, co prawda w maseczkach i oddalone od siebie ok. 1,5 m. Dlaczego musimy mieć wszystkie te zakazy skoro raz je wprowadzają, a raz je odwołują? Nie jesteśmy w stanie przyzwyczaić się do życia w nowej rzeczywistości od razu, więc wprowadza się to stopniowo. Zakazy są po to, byśmy zaczęli mieć nowe nawyki. To bardzo ważne i trzeba się nauczyć nowych sposobów przebywania w otoczeniu.

maseczki białe

Zero waste mimo wszystko.

W myśl zero waste zamierzam używać maseczek wielokrotnego użytku. Zaopatrzyłam się w specjalne mazaki i pastele do tkanin, których barwniki utrwalane są przez zaprasowanie żelazkiem. Wysłano mi białe maseczki, które miały być z mikrofibry. Przypominają mi jednak bardziej materiał na pieluchę (tetrę). Ponieważ są białe i tak da się je pokolorować. Więc nic się nie zmarnuje. Maseczka jest podwójna, co oznacza, że do jej środka można włożyć jeszcze np. filtr. Zaletą tej maseczki jest to, że jest lekka i delikatna. Ha! A nawet mam wrażenie, że przewiewna, więc w sam raz na ciepłe nadchodzące dni. Ja wykorzystałam wzór z liści palmy, a na innej maseczce narysowałam paragraf.

Tutaj podsyłam link z innego posta, gdybyś potrzebował/a innych inspiracji do zerowaste. ZAJŻYJ TUTAJ

malowanie materiału fabric painting

Lista potrzebnych rzeczy do stworzenia własnego wzoru:

  • biała maseczka (możesz użyć białego t-shirta jeśli masz taki w domu, będzie jeszcze bardziej zero waste, bo uszyjesz maskę samodzielnie w domu 😉
  • markery do tkanin
  • pastele do tkanin
  • tektura na podkładkę
  • nożyczki
  • papier śniadaniowy
  • żelazko

Instrukcja malowania maseczki:

Krok 1.

Znajdź inspirację. Przejrzyj książki, kolorowanki, internet, żeby znaleźć swój ulubiony wzór. Im prostszy tym bardziej wyrazisty. To może być cokolwiek: świnka Pepa, kwiatek albo samochodzik.

Krok 2.

Włóż karton pomiędzy warstwy materiału. Narysuj ołówkiem kontury obrazka lub możesz to zrobić od razu mazakiem do tkanin (jeśli czujesz się pewnie).

Krok 3.

Maseczkę można zamalować w całości lub namalować na niej pojedynczy wzór. Pastele umożliwiają wypełnienie tła rysunku. Dobrze jest nie zostawiać białej wolnej przestrzeni.maseczka

Krok 4.

Zaprasować wzór żelazkiem rozgrzanym na pełnej mocy, zabezpieczając maseczkę papierem śniadaniowym.

Inne malowane projekty maseczek poniżej:

maseczka malowana inne